poniedziałek, 18 lutego 2013

Koniec Historii

Napisałam teraz. Smoka dokończę później. Wiem, że krótkie :(

Koniec historii
13- letnia Suzan była lubiana. Była inteligentna, zabawna, ładna. Nie była jakoś specjalnie popularna, ale na pewno nie miała wrogów. Ludzie ją lubili, zwierzali się jej. Mogła o sobie powiedzieć, że jest istną kopalnią ludzkich tajemnic. Póki wszystko nie zaczęło się walić.
Pewnego dnia, kiedy dziewczyna wracała ze szkoły zobaczyła swoją przyjaciółkę, Anię. Była to rok starsza od niej dziewczyna, która chodziła do innej szkoły. Poznały się dzięki ich matkom, które spotkały się kiedyś na spacerze z psami i zaczęły rozmawiać. Od tamtej pory dziewczyny były nierozłączne.
Suzan chciała do zawołać do Ani, żeby się z nią przywitać, ale po krótkiej chwili spostrzegła, że nie jest sama. Tuż za przyjaciółką szedł chłopak. Był to Michał, tan sam w którym Suzan od dwóch lat była zakochana na zabój. Szybkim krokiem wróciła do domu.
Jeszcze tego samego dnia, dziewczyna weszła na profil Michała na portalu społecznościowym, zaznaczyła opcję „Pozostań anonimowym” I zaczęła pisać:
Posłuchaj. Widziałam cię dziś z Anią. Uważaj na nią. Ona jest wredna, a z chłopakami się spotyka kilka razy, a na końcu ich okrada. Radzę ci, zostaw ją jak najprendzej. Powinniście przestać się spotykać”
Po tym, Suzan już nie widziała Michała z Anią. Ale za to wszystko stanęło przeciw jej. Przyjaciółki w jakiś sposób dowiedziały się, że to ona napisała do Michała. Zaczęły na nią wrzeszczeć, traktować jak zbiegłego więźnia. Patrzyły na nią z odrazą, jakby była wielkim, ohydnym szczurem. Jej jedyna bratnia dusza, dziewczyna z którą do tej pory zawsze mogła pogadać zaczęła pić piwo. I na dodatek, traktowała ją jak pozostałe. Suzan została sama. Wtedy dziewczyna zaczęła się ciąć.
Na początku, były to tylko lekkie zadrapania, delikatne cięcia żyletką. Potem jednak, w miarę upływającego czasu, cięcia stały się głębsze, dłuższe. Dziewczyna wyprostowała swoje loki, a blond włosy przefarbowała na czarno. Zaczęła mocno malować oczy, nosić glany i ubierać się na czarno. W pewnym momencie nie wytrzymała.
W chłodny, zimowy poranek wyszła na śnieg, pobiegła do lasu i tam podcieła sobie żyły. Jej historia się skończyła.
Ktoś znalazł ją dzień później. Karetka przyjechała natychmiast, lecz już w trakcie jazdy stwiedzono zgon. Suzan, kiedy planowała samobójstwo, myślała, że po jej śmierci nie będzie płakał nikt, a na pogrzebie będzie tylko rodzina. Tymczasem płakali wszyscy. Płakał Michał, płakały te fałszywe przyjaciółki, płakała dziewczyna pijaczka. Najbardziej płakała Ania.
Bo ludzie przypominają sobie o człowieku, kiedy jego historia dobiega końca. Wtedy dopiero wszyscy żałują. Bo wiedzą, że mogli wybaczyć, a wtedy wszystko byłoby jak dawniej. A Suzan? Przecież każdy jest człowiekiem. Ona była po prostu zła. Ale ludzie to potwory, nie są zdolni wybaczyć.

4 komentarze:

  1. Boże, genialne!!! <3 Kurde, rządzisz! Pisz więcej, bo od dzisiaj (kiedy przypadkowo trafiłam na twojego bloga) zakochałam się w twoich opowiadaniach i czekam na kolejne! Aww *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, dzięki :) Bardzo mi miło, już myślałam że nikt nigdy nic nie skomentuje i że wgl nic nie czyta :) Dzięki serio *.*

      Usuń