wtorek, 19 lutego 2013

Smok cz. III

Wiem, że krótko, ale pisałam na siłę bo nie mam weny :)



Następnego dnia, jednak przyszedł z powrotem do Suzan i dziewczyna opowiedziała wszystko
-…Wiem że to będzie dla ciebie trudne, ale proszę, zrozum. Odkryłam coś, dzięki czemu nareszcie jestem wyjątkowa! To dla mnie wielka szansa. Przeczytałam wiele z tych książek, umiem już tak strasznie dużo! A na dodatek znalazłam zaklęcie, które… przywołuje smoki!
„Dla mnie zawsze byłaś wyjątkowa” pomyślał Feniks. Ale powiedział tylko:
-Naprawdę? To świetnie! Chcesz to wypróbować?
-Tak.. I.. no wiesz.. Poszedł byś ze mną? Potrzebuję wsparcia…….
-Oczywiście że tak! W końcu, choćby nie wiem co się działo, to i tak jesteśmy przyjaciółmi, prawda? – odrzekł z uśmiechem chłopak. Suzan uśmiechnęła się do niego i pociągnęła go za rękę do tajemniczej komnaty. Szybo wzięli odpowiednią książkę i pobiegli na łąkę na wzgórzu, bo przecież żaden szanujący się smok nie leciałby specjalnie przez cały dom i nie wyciągnąłby odpowiedniej książki, tylko po to żeby dostać się do jakichś dzieciaków które wymyśliły sobie że chcą przywołać smoka.

3 komentarze:

  1. JEJEJE ciąg dalszy już jest! Super, czekałam na to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz że jestes chyba moją jedyną czytelniczką???? :) Więc dzięki że to czytasz, naprawdę <3

      Usuń